Jak rozpoznać toksyczny związek? strona 1 z 3

Bardzo dużo osób żyje w niezdrowych związkach. Jednakże, będąc w takim związku często trudno jest zauważyć, jak bardzo ma on negatywny wpływ na poczucie własnej wartości. Inni ludzie mogą ci powtarzać, że twój partner nie jest dla ciebie dobry lub dziwią się dlaczego go nie rzucisz. Twój partner może być świetną głową rodziny, dobrym ojcem i od czasu do czasu kochającym i czułym mężem. Jednakże zazwyczaj czujesz się samotna, przestraszona czy zaniepokojona istniejącymi między wami relacjami.

 

Dr Lillian Glass, autor książki "Toksyczni Ludzie" opisuje toksyczną osobę jako każdego, kto potrafi zepsuć ci humor, rozzłościć cię, sprawić, że będziesz czuć się zużyty, bezsilny, mało znaczący czy zażenowany. Zwykle jednak większość osób nie potrafi rozpoznać, że ich związek jest toksyczny, czują tylko, że jest coś nie tak.

 

25 sposobów na rozpoznanie toksycznego związku.

Jak rozpoznać toksyczny związek?
1
Twój partner znieważa cię w towarzystwie innych osób lub prywatnie.
2
Mówi ci, że cię kocha, jednak jego zachowanie świadczy o czymś innym.
3
Nie chce, abyś spotykała się lub rozmawiała z rodziną lub przyjaciółmi.
4
Twój partner jest zazdrosny o to, że dużo czasu spędzasz z waszymi dziećmi.
5
Często pojawia się niespodziewanie w twojej pracy lub czyta twoje maile.
6
Często do ciebie dzwoni i wypytuje co robisz.
7
Często płaczesz i masz depresję z powodu swojego związku.
8
Twój partner mówi ci, że wszystko będzie dobrze a wasz związek będzie wspaniały jak tylko ty się poprawisz.
Udostępnij na FB
9
Chce, abyś zależała od niego.
10
Twój partner robi dla ciebie różne rzeczy jednak zawsze później daje ci do zrozumienia, że jesteś mu zobowiązana.
11
Twoje myśli, słowa, poglądy czy osiągnięcia są przez niego pomniejszane i dewaluowane.
12
Nie wiesz kim bez niego byłabyś i nie wiesz jak byś sobie poradziła.
13
Twoi przyjaciele i rodzina nie lubią twojego partnera i twierdzą, że nie jest dla ciebie odpowiedni.
14
Zmieniłaś się po to, aby lepiej dopasować się do swojego partnera.
15
Zawsze chodzisz tam, gdzie podoba się twojemu partnerowi (określone sklepy, kina, kluby, koncerty).
16
Twój partner sprawia, że się boisz lub czujesz się zagrożona, jednak nie mówisz mu o tym, aby go nie rozzłościć.
17
Czujesz, że nie masz już kontroli nad swoim życiem.
18
Twoja samoocena jest niższa od kiedy jesteś ze swoim partnerem.
19
Myślisz, że tylko do twoich obowiązków należy dbanie o wasz związek.
20
Pewne rzeczy dotyczące twojego związku trzymasz w tajemnicy przed ludźmi, którzy cię kochają ponieważ boisz się, że oni tego nie zrozumieją.
21
Twój partner sprawia, że czujesz się nieatrakcyjna lub głupia.
22
Twój partner zarzuca ci flirtowanie z innymi, romans czy zdradę. Jest zawsze zazdrosny.
23
Może być dla ciebie naprawdę kochany i słodki przez kilka minut a za chwilę staje się okropny.
24
Twój partner jest bardzo słodki i kochający wówczas, gdy myśli, że zamierzasz od niego odejść lub wówczas, gdy przejdzie mu już wybuch złości i agresji skierowanej przeciwko tobie.
25
Nie pamiętasz już kiedy czułaś się szczęśliwa przez kilka kolejnych dni z rzędu.
  • Komentarze Tipy.pl (48)

Nie będzie widoczny na stronie
 
doWolność - 2017-02-21
Wiele godzin spędziłam na szukaniu winy w sobie. Tyle pytań rozbrzmiewało w mojej głowie każdej nocy, a na żadne prawie nie znajdowałam odpowiedzi. Analizowałam wciąż swoje zachowania, bo tak bardzo chciałam na nie wszystkie odpowiedzieć. Naiwnie próbowałam zmienić coś w sobie z nadzieją, że zmienię tym samym toksycznego partnera. I nawet kiedy czasem wydawało mi się, że wszystko idzie ku lepszemu – szybko docierało do mnie, że zmiana nie była spowodowana zrozumieniem przez toksyka istoty rzeczy. Zmianę powodował tylko chwilowy szok i niepewność. Toksyk tylko przez chwilę nie mógł złapać gruntu pod nogami, a ja wracałam do punktu wyjścia.

Dziś z niedowierzaniem sięgam wstecz pamięcią – tyle tych powrotów było… Jak to możliwe, że dajemy się nabierać tyle razy? Skąd wiara, że będzie lepiej? Dlaczego tak długo wierzymy, że uda nam się zmienić toksyczną osobę? Bo kiedyś przyrzekaliśmy, że do grobowej deski? W zdrowiu i chorobie puki śmierć nas nie rozłączy? Może niektórzy kierują się właśnie tą ślubną obietnicą, którą składali w przeszłości. Ale ja wspominając moment sprzed dwudziestu lat wracam bardziej pamięcią do słów

” szanuj męża swego i żonę swoją…”.

Nie sposób budować prawidłowych więzi bez wzajemnego szacunku. Każdy rodzaj relacji międzyludzkich musi się opierać na przyjaźni, lojalności i zaufaniu. Przyrzekając sobie uroczyście, że będziemy dla siebie ostoją wykazujemy wobec partnera ogromną dozę zaufania. Takim samym zaufaniem zostajemy obdarzeni my sami.

Co zatem powoduje, że z czasem tyle rzeczy zmienia się na gorsze? Czyżbyśmy nie poznali się dość dobrze? Czy przeoczyliśmy istotne sygnały mogące wskazywać, że nasz partner okaże się w przyszłości tyranem? Czy on po prostu z biegiem lat się zmienia? A może to nasza wina – on zmienia się na gorsze i my to powodujemy?

Nigdy! Nigdy tak nawet nie myślcie! A jeśli zdarzy Wam się po raz kolejny potraktować siebie jako winnego natychmiast weźcie zimny prysznic! Po którymś z kolei takie myśli Was opuszczą. Nie pozwólcie się źle traktować i zacznijcie działać! Wokół jest tyle smutnych historii. Tylko my sami możemy dokonać zmian we własnym życiu i tylko my możemy przerwać toksyczny krąg, który jak pętla coraz bardziej zaciska się wokół nas.

Bez względu bowiem na to, jakiego rodzaju przemocy doświadczamy odnosimy rany. Są one niewątpliwie bolesne i trudno je ukryć przed innymi. Szczególnie osoby dotknięte przemocą fizyczną mają przed sobą po każdej akcji przemocowca niełatwe zadanie. Najlepsze pudry i róże nie są w stanie pokryć śladów „miłości”, jakie na skórze ofiary zostawia agresor. Z otwartą raną w sercu i często wieloma równie głębokimi na ciele wychodzimy do swoich prac, bo nie mamy innego wyjścia. Spuszczony wzrok i zażenowanie własnym wyglądem powodują, że dzień w pracy ciągnie się w nieskończoność. Pytania współpracowników i historie z otwierającymi się nagle drzwiczkami od kuchennych szafek są na porządku dziennym. Nasze myśli – zamiast na pracy skoncentrowane są tylko na tym, czy aby makijaż nie spłynął. Wyszła by wtedy przecież na jaw prawda, którą tak bardzo staramy się ukryć.

Efekty przemocy fizycznej są jednak widoczne gołym okiem. Chwila nieuwagi ofiary lub powtarzające się historie z wpadaniem na meble i nawet średnio inteligentny obserwator może się zorientować w sytuacji. Może sam zdecydować, że potrzebujemy pomocy. Może zgłosić swoje podejrzenia odpowiednim instytucjom lub próbować z nami porozmawiać celem zorientowania się w sytuacji. Innymi słowy – może być świadom tego, że sami nie potrafimy poprosić o jakąkolwiek pomoc. W przypadku jednak przemocy emocjonalnej nic nie jest takie proste jak się wydaje, a my sami musimy o siebie zawalczyć.

Osobiście – podczas tylu lat trudnej relacji z „exem” – czułam przez cały czas wewnętrzne zdenerwowanie, które nie opuszczało mnie ani na chwilę. Pozornie szczęśliwa, uśmiechnięta, towarzyska żona i matka, w środku roztrzęsiona jak źle stężona galareta – nie dająca sobie prawa do szczęścia niemota. Dobrze opanowałam sztukę ukrywania go pod fasadą masek, których z biegiem czasu posiadałam więcej niż najlepsi sprzdawc w Wenecji. I mogłabym powtórzyć za Jackiem Getnerem te słowa:

” Popatrz – oto moja maska, prawie zawsze taka sama. Doskonała, całkiem płaska. Nie ma cieni i załamań.

Tak jest lepiej proszę nie rusz. Twarz ukrywać nie jest zbrodnią. Trochę farby i papieru – nie chcę wiedzieć co jest pod nią.

Może zresztą nic już nie ma – pozostały tylko kości. Może wciąż mnie zżera trema? Nie dotykaj – tak jest prościej.

Popatrz – oto moja maska, prawie zawsze taka sama. Doskonała, całkiem płaska. Wcale nie ma w niej załamań.

Tylko czasem w środku nocy biegnę sprawdzić to do lustra. Czy mam ciągle sztuczne oczy? Brwi, powieki, nos i usta?

Czy zostało po staremu? Czy na twarzy jeszcze ją mam? Czy nie spadło? Pytasz – czemu? Przecież jutro także coś gram.

Popatrz – oto moja maska, prawie zawsze taka sama. Doskonała, całkiem płaska, bo nie widać w niej załamań „
KIKA - 2016-09-05
Sama uwolniłam się od takiego związku w którym byłam zaręczona przyznam że łatwo nie było wylałam tyle łez... ale wiem że było warto walczyć o siebie. Trwał jakieś 3 lata nawet nie liczyłam dokładnie na początku wielkie WOW a potem smutna prawda manipulacje szantaże emocjonalne to koleżanki nie mogły przychodzić nigdzie nie wychodziłam ze znajomymi. Zdrada oszustwa długi jakie ma do dziś.Efekt taki że byłam na pograniczu depresji ludzie w pracy i z mojego bliskiego otoczenia rodzice i brat mówili zmieniłaś się jesteś inną osobą smutną bez życia ciągle zdenerwowana zalękniona zniszczona psychicznie. Ale powiedziałam STOP ja nie chce takiego życia jestem nieszcześliwa i brnę w gównie. Dałam radę dziękuję samej sobie i bliskim za to że w porę się ocknełam.
Witek - 2016-04-01
Ja powiem tak, w rodzinie mam przykład toksycznego związku i jego zasada tkwi w tym, że jedna z osób bardzo boi się samotności przez w wcześniejsze przejscia ze swoim partneren. To, co wyprawia w obecnej chwili jest już po prostu głupie. Dała się tak omotac rzekomej miłości, że nie dostrzega swoich błędów. Powiela je za każdym razem, ale cóż ja mogę... i tak jej się tego nie wytłumaczy, bo przecież ona wie lepiej o co chodzi w tym związku. Szkoda tylko, że nie widzi ile przez tą "miłość" traci...
fehr - 2016-03-07
W takim wlasnie zwiazku zyjemy od 3 lat, ja i moja partnerka.. Z jeda tylko uwaga. To co dzieje sie u nas, ma konkretne powody. Moja patrnerka jest obarczona dwoma powaznymi nalogami. Zalozylismy wspolnie na FB grupe "Toksyczni partnerzy", do ktorej zapraszamy zainteresowanych.
zimna jak lód - 2015-11-13
A ja uważam ,że odmian toksycznych związków jest wiele. Nie zawsze oznacza to ,że któryś z partnerów jest zły. Często bywa tak, że ludzie mylą to, bo ich parter jest po prostu inny. ludzie kiedy do siebie nie pasują to się kłócą - a jeśli się kłócą to się ranią.
Wiem to po sobie. Rozstałam sir z partnerem i przedstawiałam siła rzeczy swoją wersję , wiec moja rodzina u znajomi uznali jego za złego i odwrotnie. Po czasie kiedy się spotkaliśmy dowiedziałam się jaj bardzo go czasem Ranilam i on dowiedział się kiedy ranił mnie a w związku nie zawsze zdawalismy sobie z tego sprawę. Rozstawaliśmy się mnóstwo razy I w bólu wracaliśmy. Czy byliśmy w stanie nad tym pracować ? może tak może nie.
Dziś wiem jedno - dawałam sobie mnóstwo szans na nową miłość , ale oboje wciąż tkwimy w przeszłości i nie umiemy jej zamknąć i zbudować coś nowego na gruzach tamtego uczucia, które przyniosło tyle bólu i strachu.
Lena - 2015-10-14
Stwerdzam ze wszyscy sa w toksycznych zwiazkach malo osob jest takich szczesliwych . Trzeba sie obudzic z koszmaru wziasc sie za siebie i pozbyc sie balastu .
Gość - 2015-09-21
Przez takie poyebane pismaki niszcza sie zwiazki, to jest napisane jak horoskop czyli ogólnikowo przynajmniej kilka pkt zawsze będzie pasowało di każdego z nas a potem gośc czy babka czyta to hooyostwo i mowi,, o boze musze z nim/nia skonczyc bo zyje w toksycznym zwiazku''
Olga85 - 2015-09-21
Chyba zyje w takim związku. Nie wszystkie punkty są na tak ale wiekszosc. Czy mógłby ktoś do mnie napisać, żeby porozmawiać, proszę. ..
leed - 2015-09-21
ze 3 pkt pasują, ale to z mojej winy :(
goia - 2015-09-21
Moja córka żyje w takim związku ale tak bardzo ją mąż nakręcił że nikt i nic jej nie zmieni .Twierdzi że nie może odejść bo sobie nie poradzi choć wiemy że to bzdura
adrianwiecek@vp.pl - 2015-09-21
jestem z mężem 35 lat i na każde pytanie odpowiem tak,czasami mam dość tego życia, ja sobie bez męża poradzę,ŚWIETNIE,a,on?nie wie,jak wypełnić przekaz, przelew w banku,kiedy i ile placi ZUS,czy podatku,biznes niby prowadzi przez X lat,a nie wie podstawowych rzeczy,biurokracja, pracownicy,czy materiały budowlane,ale to ja jestem ta głupia,bez mojego męża byłabym piękna, pachnąca i szczęśliwa, a tak to jestem kłębkiem nerwów.Co Bóg złączył,niech człowiek nie rozłącza.Tkwię w tym toksycznym związku już tyle lat,że czasami mam dość życia.Jestem głupia wiem, ale nie umiem tego zmienić
zyciol - 2015-09-21
brawo następny inteligentny artykuł...kto to pisze??? Ludzie zamiast porównywać się do punktów które wypisał jakiś koleś mądrala to zacznijcie rozmawiać a nie siedzieć z nosem w komputerze i myśląc ze następny artykuł pomoże podjąć życiowa decyzje!!! PARANOJA...
Robson - 2015-09-21
Przestańcie narzekać beksy, W DZISIEJSZYCH CZASACH ZWIĄZEK TO JAKIEŚ NIEPOROZUMIENIE, sam żyje w toksycznym związku aczkolwiek wiem że można spotkać swoją druga połowę i naprawdę żyć, kochać, ufać ........itp, kocham mojego syna i tylko on się dla mnie liczy a na obecna chwilę cała pozostała otoczka łącznie z matką mojego dziecka, jej rodziną itd. to dekoracja. P.S GRATULUJĘ WYTRWAŁOŚCI WSZYSTKIM UDANYM ZWIĄZKOM :-)))
kochajaca jeszcze tego pana - 2015-09-21
Gdyby nie Ela, która się wszędzie panoszy i zaprasza mojego partnera na wieczorne popijanie winka. A on? On chętnie tam leci, na każde jej skinienie. Teraz ona jest ważna. A on jak ćma leci do ognia.
marek - 2015-09-21
to już było w 2013 sądząc po komentarzach. :)
a tak naprawdę to jest tak skonstruowane jak horoskopy. Zawsze pasuje.
Przesłałem swojej żonie na maile. Rozwód wkrótce
woo - 2015-09-21
KOBTETY tez SĄ POTWORAMI w DOMU !! dlaczego To TAKI SEKSISTOWSKI Artykuł ?? KOBIETY mają RÓWNE PRAWA i korzystaję z tego NISZCZĄC Facetów !!
Levi - 2015-09-21
Z 25 w moim związku jest 0,5. Romantycznego filmu z nim nie obejrzę.
Córka - 2015-09-21
Wszystkie te punkty się zgadzają, gdy myślę o związku mojej matki z ojczymem. Kropka w kropkę.
maz i nie maz - 2015-09-21
A ja mam toksyczne babsko, ktore ma toksyczna rodzine a ja przez to dostalem celulitu. Tylko na pietach nie mam tych wstretnych krost ale wszystko jeszcze przede mna, bo mam zaledwie 45 lat.
Zośka 83 - 2015-09-07
Co ja mam zrobić jeśli każdy z tych punktów pasuje do mojego życia ?????
Paweł - 2015-02-23
Miałem wyjątkowo toksyczną partnerkę !!! z borderline
sfshsd - 2015-02-23
Miałem taka jedną Lenę, mase z tych pkt. spełniała. Po latach z boku jak na to patrzyłem to myślę sobie teraz jaki to był obłęd z nią w ogóle być. A człowiek wiadomo był zachowany...
nobay - 2015-02-23
A na zaś trzeba to czytać czy nie warto ?
ja - 2015-02-23
szok.... jakby na moim przypadku opracowywane były te punkty...
and - 2015-02-23
Ale dlaczego tym toksycznym partnerem, według autora artykułu, jest on! Czy tylko mężczyźni są powodem toksycznych relacji?
Leon - 2015-02-23
Gdy jesteś już w takim związku, trwasz w nim, to poświęcasz się dla dziecka (aby miało "dwoje rodziców" i opiekę) czy dbasz o siebie? A jeżeli zostajesz to jak długo,jak długo to wytrzymasz?
Aga - 2015-02-23
Bylam, skonczylam I teraz w koncu sie usmiecham. Zmiany na lepsze widza moje kolezanki I koledzy w pracy I rowniez ludzie na ulicy, alkiem obcy, ktorzy rowniez sie do mnie usmiechaja I rozmawiaja ze mna. Przedtem to bylo nie mozliwe.
aaaa - 2015-02-23
Toksyczny związek - twoja partnerka stale jest zmeczona, przepracowana, zdołowana, czuje sie wykorzystywana, bo pracujesz do pozna zamiast odkurzac, zmywac i pomagac jej w domu. Równocześnie ma dość energii, żeby wydawać pieniądze, robić zakupy, gadać z innymi kobietami, oglądać dyrdymały w tv.
xyxyxy - 2014-11-24
szok, musze cos zmienic w swoim zyciu!! WYSZLO 21 pytan na tak ,a 4 na nie.-( JESTEM WTOKSYCZNYM ZWIAZKU.-:-((
lusia - 2014-05-29
myslalam ze to nie o mnie alejednak ,,,,mam dzieci 3,niemam gdzie mieszkac jestem od niego zalezna finansowo pracuje wdomu niebyle jak ale niemam innej pracy niemowiac ze w domu tyle obowiazkow ze padam...jak tu odejsc gdzie?tym bardziej ze niejest taki zly mowi ze kocha ale poprostu tego nieodczuwam liczy sie tylko sex i zebym ja spelniala jego zachcianki a on zarabia i to wystarcza ,,,ale czesto sie denerwuje przeklina i to jest ok ? ja juz niemam na nic sily ,,,
blaaaaaa - 2014-03-05
Dziewczyny! Uciekajcie gdzie pieprz rośnie przed takimi facetami. Wiem, że ciężko zdecydować się na pierwszy krok, wiem, że ciężko odmówić, gdy przyjdzie z kwiatami i płacze, żebyście wróciły, ale głowa do góry, zaciśnijcie ząbki i odpowiedźcie "nie". Najlepiej wmawiać samej sobie, poczekam jeszcze kilka dni, jeszcze tydzień, jeszcze miesiąć, jeśli będę chciała to do niego wrócę, ale jeszcze poczekam. Mi to pomogło i wyszłam z tego toksycznego związku. A zaznaczę, że na każde z pytań mogłabym wtedy odpowiedzieć "tak". Jeśli się odważycie, przejdziecie przez to, wasze życie stanie się piękne. Teraz mam wspaniałego chłopaka, jestem szczęśliwa, a wspomnienie tamtego związku napawa mnie obrzydzeniem.
ania27 - 2013-12-04
Też żyję w takim związku, samotna bez poczucia własnej wartości. Tylko czemu tak trudno opuścić tą drugą osobę? Przychodzą myśli: nie poradzę sobie sama, skrzywdzę go swoją decyzją, bo on taki zamknięty w sobie dlatego jest taki zimny i nieczuły. 9 lat razem i wspólne dziecko...Taki związek niszczy 2giej osobie życie, ograbia z radości a jednak tak trudno się rozstać...
masakra... - 2013-04-29
niestety chyba jestem w takim chorym czyms... ;c to jest jakis koszmar. mam dopiero 16 lat i zero pojecia jak sb z tym poradzic. z dnia na dzien jest gorzej a ja nie umiem go zostawic. najdluzej chyba nie plakalam przez 3 dni od kad z nim jestem. jest slodki i kochany a za chwile mam ochote dac mu w ryj. zachowuje sie tak jakby mial pewnosc ze mnie nie straci. jest w chuj zazdrosny i kiedy on ma na cos ochote to ja juz sie nie licze chociaz 5 minut temu bylam najwazniejsza. juz nawet nie wiem ile razy chcialam z sb skonczyc przez to wszystko. nikomu nie zycze takiego zwiazku..
nick - 2013-02-18
Ja wydostałam się z toksycznego związku.. Wiele cierpiałam, partner zmienił się nie pod poznania. Moje życie zamieniło się w koszmar.. Dawałam szanse bo kochałam,, niestety nie było lepiej a ja z dnia na dzień czułam się gorzej... Od listopada chodziłam i płakałam codziennie.. To mnie zniszczyło. Cierpię do dziś, choć na rozstanie zdecydowałam się dopiero pod koniec stycznia bo miałam nadzieję, że będzie lepiej... Płaczę cały czas, bo moja psychika fatalnie to znosi.. To wszystko, co mnie dotknęło plus ból rozstania.
prawda - 2013-01-30
przez mojego partnera stracilam pewnosc siebie, radosc z czerpania zycia straciłam również firmę i mieszkanie uzależnił mnie od siebie, po czym zaczął traktowac z góry jak pierwszą lepszą, mówił co raz bardziej przykre i bolesne rzeczy, upodlał mnie przy nadażających się okazjach po trzech latach obudziłam się z tego zostawiłam go, niestety miał przewagę psychiczną nade mną w ciągu dwóch miesięcy zdołałam mu wybaczyc uwierzyłam w przyżeczenia i stało się nieoczekiwane, zaszłam w ciążę mimo antykoncepcji. wróciły wszystkie koszmary z przeszłości,żyję z dnia na dzien z myślą że uwolnię się od niego jak tylko będę miala mozliwosc stanąć znów na nogi bo niestety muszę na razie zęby zacisnąć i zrobić wszystko aby dziecko nie odczuło żadnej krzywdy, jeszcze się nie urodziło i niestety jestem zmuszona zostac przy nim na razie poniewaz nikt nie zatrudni ciężarnej. mam nadzieję ze to co mnie trzyma w nadziei na normalne życie mnie nieopuści
zenek50zenek - 2012-12-17
Byłem w takim związku i teraz już an początku wyczuje że coś jest nei tak i dalej nie brne
Irmina - 2012-12-03
Mniej problemów by było, gdyby toksyczność osoby można było zauważyć na początku znajomości, ale to wychodzi dopiero w związku i dlatego tak trudno rozstać się z osobą, którą wcześniej uważało się za 7 cud świata. Człowiek się łudzi, że się ta osoba zmieni, że wszystko będzie dobrze... i czeka na zamianę i cierpi. I nic z tego dobrego tak nie wychodzi, tylko więcej ran do zagojenia.
Misiek82 - 2012-12-02
Właśnie, dobre pytanie to jak wynika z materiału tylko kobiety mają toksyczne związki a mężczyźni nie ? również chce się dowiedzieć jak wyjść z toksycznego związku... to jest masakra ...
neo - 2012-11-09
"Twój partner zarzuca ci flirtowanie z innymi, romans czy zdradę. Jest zawsze zazdrosny"... a jeżeli kobiecie nagle wszystko nie pasuje w partnerze? nagle zachowanie nie takie, brak ochoty na seks i to spojrzenie w stylu "co ja z nim do cholery robię"...
chesti - 2012-11-08
totez ja nie zmienisz tego. Ja wychodzę z takiego związku ponieważ dowiedziałam się po paru sprawach których nie toleruję i nie wybaczam. I z własnego doświadczenia powiem taka osoba się nie zmienia. Może być tylko gorzej !
Milosc - 2011-11-18
do out1aw: specjalnie dla Ciebie artykuł - http://www.tipy.pl/artykul_11854,jak-sobie-radzic-w-toksycznym-zwiazku.html dla obydwu płci. Pozdrawiam
out1aw - 2011-11-17
...kolejny artykuł dla bab...

DLACZEGO na hasło toksyczny związek Google pokazuje mi tylko porady dla kobiet? A jak sobie poradzić z toksyczną babą???
colonia - 2011-09-29
ja tez chyba jestem w takim zwiazku bo 3/4 z tego co tu przeczytalam sie zgadza :(
uli45 - 2011-08-08
I Ja tkwię w takim związku, w końcu zdałam sobie z tego sprawę.Jestem na drodze rozwiązania tego ,czy dam radę wciąż zadaję sobie to pytanie?
totez ja - 2011-05-06
ludzie a powiedzcie mi jesli ja taki jestem
co mam robic gdzie isc
zrozumialem ze robilem zle ale nie umiem sam tego naprawic :(
fela - 2011-04-28
Myślę, że potrafię być takim toksykiem dla partnera, przynajmniej w pewnych aspektach naszej relacji.To narosło na bazie różnych problemów w związku, nie tylko ja byłam przyczyną.Dziś trudno mi odbudować zaufanie i uwierzyć, że uratujemy się razem a nie osobno...
Gabriella - 2011-03-07

do Mania123: ciężko cokolwiek doradzić. Musisz zrobić to co uważasz za słuszne. Najlepiej, abyś porozmawiała o tym ze swoimi rodzicami. Rozwód jest trudną sprawą jednak życie z nieodpowiednią osobą jeszcze trudniejszą. Powinnaś jednak zawsze pamiętać o tym, że żyjesz dla siebie a nie dla kogoś i zawsze to Ty powinnaś być dla siebie najważniejsza.

Mania123 - 2011-03-07
trudno w to uwierzyć ale ja tkwię w takim związku nie wiem co mam robić,żeby się z niego wyzwolić...byłam w trakcie rozwodu-w tej chwili zawiesiłam bo mąż stwierdził,że nam się uda ja jednak jestem przekonana,że nie powinniśmy być ze sobą boję się jestem załamana
Z roku na rok rośnie liczba osób, które zostały zaatakowane przez kleszcze. Ten fakt świadczy również o tym, że...
Newsletter - Bądź na bieżąco Codziennie nowa porada w twojej skrzynce
Logowanie   Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
E-mail

Hasło

   
  Zapamiętaj mnie
Możesz zalogować się
używając konta Facebook


lub
Zapomniałeś hasła - kliknij tutaj
Zarejestruj się za darmo   
E-mail

Hasło

Powtórz hasło


Możesz zarejestrować się
używając konta Facebook


lub